środa, 3 września 2008

Śliwkowo - malinowy duet z mąką orkiszową

W weekend wybrałam się na dożynki województwa mazowieckiego. Odbywały się w miejscowości gdzie mieszka moja babcia, więc postanowiłyśmy z mamą połączyć przyjemne z pożytecznym i odwiedzić babunię. Upiekłam tort jabłkowy (z poprzedniego przepisu), zapakowałyśmy się i pojechałyśmy. A u babci pełno owoców: jabłka, borówki, jeżyny a drzewka aż uginały się od naszych poczciwych węgierek. Takie zdrowe pyszności nie mogą się zmarnować, więc do domku przywiozłam torbę śliwek.


Część od razu pochłonęłyśmy. Sięgając ręką z minuty na minutę miska szybko opustoszała. Z części postanowiłam zrobić jakieś pyszne ciasto. Przeszukałam serwisy i blogi kulinarne i zainspirował mnie przepis Agnieszki z Mojej kuchni nad Atlantykiem. A właściwie polewa i glazura, zmieniłam troszkę jak zwykle, wykorzystałam dostępne w domu składniki i wyszedł śliwkowo - malinowy duet częśiowo na bazie mąki orkiszowej.

Miałam ją już od jakiegoś czasu w domu, ale nie byłam do niej przekonana. Kiedyś zrobiłam naleśniki i nie zachwycił mnie ich smak, ale pomyślałam, że do ciasta będzie lepszym pomysłem. Ponieważ mąka orkiszowa ma trochę inne właściwości niż pszenna i używa się jej głównie do pieczenia chleba, wymieszałam ją ze zwykłą mąką pszenną.

Ciasto to taka typowa krajanka na kruchym cieście. Kolor ma prześliczny i już prawie cała zniknęła a dopiero niedawno co upiekłam :)



Składniki:

na spód:
100 g szklanki mąki orkiszowej
250 g mąki pszennej (szymanowskiej)
duży cukier waniliowy
100 g margaryny lub masła (niesolonego)
1 jajko
szczypta soli

nadzienie:
ok. 1 - 1,5 kg śliwek węgierek
2 łyżki cukru
łyżka mąki

polewa:
2 żółtka
60g cukru
1 op. cukru waniliowego
250ml śmietanki kremówki
2 łyżki mąki ziemniaczanej

glazura:
5-6 łyżek dżemu malinowego
sok z 1 cytryny

-----
forma 34 x 24 cm
papier do pieczenia
pędzelek
mikser
-----

Mąki, sól i cukier waniliowy łączymy i siekamy z zimnym masłem. Dodajemy jajko, szybko zagniatamy w kulę i wkładamy do lodówki na ok 30 min.

Formę wykładamy papierem i wyklejamy cieniutko ciastem. Można je rozwałkować na prostokąt wcześniej, ja po prostu "lepiłam" dno :)

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC.

Myjemy owoce, kroimy na pół i wyjmujemy pestki. Wrzucamy do miski i obtaczamy delikatnie w mące. Śliwki układamy na spodzie z ciasta środkami do dołu, ja ułożyłam dwie warstwy. Posypujemy cukrem.

Miksujemy żółtka z cukrami na puszysty krem, po chwili dodajemy śmietanę oraz mąkę ziemniaczaną i miksujemy. Zalewamy kremem owoce w formie.

Pieczemy przez ok. 50min. Wyciągamy z piekarnika i czekamy aż ciasto ostygnie.

Dżem i sok z cytryny mieszamy w garnuszku i podgrzewamy. Pędzelkiem smarujemy ostygnięte ciasto z wierzchu. Glazura nada piękny kolor i po wystygnięciu będzie tworzyła słodką skorupkę.

3 komentarze:

Agnieszka pisze...

Kasiulu, szalenie podobają mi się Twoje innowacje w tym przepisie. Będę musiała wypróbować tę tartę ze śliwkami i właśnie z mąką orkiszową. Ona zresztą powinna dawać ciastu takiego samego orzechowego posmaku jak mąka prażona. Ale Ci zazdroszczę tych węgierek (piękne zdjęcia prosto z sadu!). Pozdrowienia

Szkrabeka pisze...

Wygląda idealnie! Te kolorki, maliny i śliwki...zazdroszczę! ;-)

Lukrecja pisze...

smacznie tu u ciebie
(jestem właśnie chora bez apetytu ale chyba pójdę po kanapkę )